|
12.01.2006
Mateusz Surówka wygrał Alpirace najbardziej prestiżowy sprinterski wyścig tego sezonu
autor: JW
Mateusz Surówka jako jedyny z Polaków dostał zaproszenie na ten najbardziej prestiżowy
wyścig sprinterski tego sezonu. Aż cztery razy zawodnicy i widzowie wysłuchali
Mazurka Dąbrowskiego, po każdym z trzech dwuetapowych wyścigów (Lechtal, Pitztal,
Nauders) oraz podczas finałowej dekoracji zwycięzców Alpirace w Nauders. Z 6 etapów wyścigu
rozgrywanych w trzech alpejskich miejscowościach Mateusz wygrał 5 etapów. Tylko
na jednym etapie był drugi. Mateusz startował w klasie limitowanej SH (6-8 psów)
ze swoją ósemką na której startuje w klasie A. Trasa liczyła łącznie 68 km którą
Mateusz przejechał w 2 godz. 19 min i 42 sek. osiągając średnią prędkość 29,21
km/h. Najtrudniejsza okazała się 2x10 km trasa w Pitztal (podobno takiej trudnej
jeszcze nie jechał). Zaraz za Mateuszem uplasował się Mistrz Europy WSA w klasie
A z Nauders 2005 Dirk Grunberg (D), który pokonał 6-cio etapową trasę w 2 godz.
24 min 55 sek. 3 miejsce zajął Jurgen Stoltz (D) a czwarte Giovanii Nardelli z
Włoch.
© Copyright Durango Rimo
KOMENTARZE (6)
Leszek Słojewski napisał(a):
Pogrom maszerów Cóż można dodać, czytając tekst i komentarze pod nim. Widać, że Mateusz rozdaje karty i gra pierwsze skrzypce. Oby tak dalej, a zrekompensuje to porażki w innych dyscyplinach sportu. I będzie się chodziło na Mateusza a nie na Małysza :o)
Kolejne szczere gratulacje (jeśli się tylko Mistrzowi nie znudziły). Nadal trzymam kciuki, nie tylko za osiągnięcia sportowe, a lata mijają.
Raek Ekwiński napisał(a):
gratulacje Już wcześniej, gratulując samego zaproszenia, byłem po cichu pewien, że organizatorzy napewno nie popełniają błędu stawiając właśnie na Mateusza. A potem można już było obejrzeć listy startowe i każdy, kto interesuje się tym sportem wiedział - Rudi Ropertz, Peer, Oyens i kilku "chłopaków z Pireny" nie ma czasu w styczniu, żeby jeździć na przypadkowe imprezy!!! To będą WYŚCIGI!! A na końcu, za sprawą Mateusza, pomiędzy innymi był Mazurek Dąbrowskiego...I za to Wielkie Dzięki !!!
Zbigniew Świderski napisał(a):
filmy i wyniki http://www.alpirace.info/tv_day1.htm
http://www.alpirace.info/tv_day2.htm
http://www.alpirace.info/tempimg/pic_big/musher0009.jpg
http://www.alpirace.info/download/Presse-Ordner/Presseordner_09-01-06/Sieger_Limited_SH.JPG
http://www.alpirace.info/download/Presse-Ordner/Presseordner_12-01-06/Alpiracesieger_2006.xls
Mariusz Krupa napisał(a):
Mariusz Krupa - skijoring Kiedy przyjechałem poraz pierwszy na zawody (było to w Białobrzegach w 2001r.) to od początku mówiło się o Mateuszu. Byłem bardzo ciekawy kim on tak naprawdę jest. Po pierwszych zawodach byłem rozczarowany. Miałem o nim takie zdanie: jest to chłopak z bogatej rodzinki, który traktuje psy jak zabawki, kilka osób podprowadza mu psy na start,
pewnie nawet nie umie jeżdzić na saniach, a wygrane
zawdzięcza tylko bardzo dobrym genetycznie psom, może nawet z nimi nie trenuje. Po zawodach 2002 w Przysłupiu upadł pierwszy mit (kto pamięta trasę ten wie o czym mówię, sam przyjechałem nieżle poturbowany) dotyczący umiejętności jazdy na saniach. I tak po wnikliwych rozmowach i obserwacjach po kolei upadały kolejne mity.
A kiedy dowiedziałem ,że psy u niego mają "dożywocie" to uznałem że jest to człowiek godny tego dumnego w moim mniemaniu słowa maszer. Wywnioskowałem że sukces zawdzięcza w bardzo dużej części ciężkiej pracy choć pieniądze nie są jak wiemy bez znaczenia. A wracając do Alpirace to wielkie wrażenie wywarło na mnie 9 miejsce po 4 etapach w konfrontacji z "kłapouchami" gdzie następny zawodnik na SH był dopiero 16 Mateusz wyprzedzał wtedy 16 załóg z nierasowymi psami.
Ale żeby nie było tak laurkowo to wydaje mi się że trzeba popracować jeszcze nad wytrzymałością psów na wieloetapowe wyścigi, bo takich w kalendarzu Mateusza wydaje mi się będzie coraz więcej. Mam nadzieję że w końcu ujrzymy jakieś polskie nazwisko
w jednym z wielkich wyścigów długodystansowych-może będzie to Mateusz Surówka.
Tomasz K. napisał(a):
Czy potrzeba jeszcze dowodów Moje gratulacje Mały.
Tego nie trzeba komentować pora to w końcu uznać i docenić - szanowni koledzy maszerzy i maszerki nie wspominając o władzach federacyjnych .Ja się cieszę z tego mazurka i z radości Mateusza . Pozdrawiam i tak trzymać . Twoja forma Mati zaczyna być dłuższa od Małyszowej :-)
Tomek Kudełka
awilczopolski napisał(a):
komentarz A pamietam go jako dzieciaka, który ze swoim pierwszym husky Andim /ma go do dzisiaj/, na poczatku lat dziewięćdziesiątych startował w klasie skandynawskiej, jak po raz pierwszy w Niepołomicach mając już trzy psy przybiegł aby do mnie aby nasmarować płozy u swoich sań,takich najzwyklejszych drewnianych,których ślizgi pamiętam zdarte były do bólu. Od początku widać było w tym chłocu, że chce do czegoś dojść i nie czeka aż podadzą mu wszystko na tacy. Tak rodzą się mistrzowie, tak przychodzą sukecesy.
Mateusz według mnie , to najlepszy wzór dla wszystkich, którzy w psich zaprzęgach chcą coś znaczyć i chcą sobą coś reprezentować i oby tacy na kamieniu się rodzili.
Wielkie, wielkie gratulacje.
PODOBNE WIADOMOSCI (6)
03.01.2006 Mamy wyniki. W zawodach "Sylwester 2005" uczestniczyło 124 zawodników z(...)
28.11.2005 11 medali w tym 6 złotych tyle zdobyli członkowie Klubu Durango-Rimo w Lublińcu
26.09.2005 Mateusz Surówka otrzymał zaproszenie do startu w zawodach ALPIRACE 2006
18.04.2005 Mateusz Surówka zdobywcą dwóch tytułów mistrzowskich w Nauders
17.04.2005 Andrzej Wilczopolski i Mateusz Surówka triumfują na Mistrzostwach Świata FISTC
13.04.2005 Przedstawiamy zawodników naszego Klubu - Mateusz Surówka
|