V-VI etap Alpirace 2008 w Unterjoch 19-20.01.2008 obfitował w dramatyczne wydarzenia. Z powodu wysokich temperatur w pierwszym
dniu, zawodnicy ścigali się w głębokim, rozmiękłym śniegu przy temperaturze powietrza
powyżej 8 stopni na plus. Z tego powodu skrócono trasy Open i A do 11 km. Trasy
B,C,D miały ten sam dystans co tydzień wcześniej. Fatalne warunki śniegowe zaowocowały
tym, że czasy były o kilka minut gorsze niż na tych samych trasach w ubiegłym
tygodniu.
Jednak największa niespodzianka pogodowa nastąpiła w drugim dniu zawodów. Świeżo
wyratrakowane w nocy trasy, nad ranem ściął mróz, zamieniając i tak bardzo trudne
trasy w Unterjoch w tor bobslejowy. Jednak organizatorzy nie zdecydowali się odwłołać
zawodów tylko przesunęli starty o godzinę później. O 11.00 wystartowała klasa
SJM i SJW. Wszyscy zaprzęgowcy i ich pomocnicy pobiegli na najtrudniejsze miejsce
zawodów aby zobaczyć co będzie się działo. I nic się nie stało, poza tym, że ujrzeliśmy
mistrzowski pokaz jazdy na nartach, także w klasie z dwoma psami. Obserwując zjazd
Soni Klikarowej i jej koleżanek z Czech 150 metrów w dół pod kątem 45 stopni,
zakończony ostrym zakrętem pod kątem 90 stopni z wjazdem na mostek z metalowymi
poręczami, przy prędkości ponad 35 km/h,doszedłem do wniosku, że ta dyscyplina
nie jest dla mnie nawet do oglądania. Zastanawiałem się jak sobie w tym miejscu,
na tym lodzie, poradzą zaprzęgi.
Zawodnicy z open obejrzeli wyczyny skijoringowców i wycofali się ze startów drugiego
dnia. Tak samo zrobiło wielu zawodników z z pozostałych klas. Wobec takiego protestu
organizatorzy jednak nie zawiesili startów tylko podjęli salomonową decyzję o
wliczaniu do punktacji generalnej tylko czasy z pierwszego dnia zawodów. Około
70% zaprzęgów wystartowało licząc na pracujące od rana słoneczko. Skrócono tylko
trasę C z 9,5 do 7 km. Wspomniany zjazd z mostkiem i tak wszyscy musieli przejechać
a słoneczko tam nie docierało bo był z północnej strony góry.
Mateusz Surówka (najszybszy po pierwszym dniu w klasie w 4 NB i 8 NB) w pierwszej kolejności podjął
decyzję o wycofaniu się ze startów w klasie 8 psów a później także w klasie 4
psów. Mikołaj Włodarczyk zdecydował się jednak wystartować zajmując 2 miejsce w klasie 4 NB z czasem łącznym
42.57.00. Pierwszy w 4 NB był Paul Weyandt z czasem łącznym 40.21.00. Trzeci Thorsten
Knyhala z czasem łącznym 47.20.00. Nasz najlepszy "polski" zawodnik, Stefan Krkoska
z Czech, jak zwykle zdeklasował konkurentów w klasie 6 NB.
W klasyfikacji generalnej nic się nie zmieniło. Mateusz Surówka zajmuje piersze
miejsce po 3 wyścigach (5 etapach) w klasie 4 NB. Paul Weyandt drugie, Mikołaj
Włodarczyk trzecie miejsce.
© Copyright Durango Rimo